Z „pradawnych” czasów – gdy zasiadałem w polskim parlamencie – pamiętam, jak tworzyliśmy rewolucyjne prawo ochrony środowiska. Obejmowało ono takie nowo odkrywane dziedziny jak m.in. dostęp organizacji społecznych i obywateli do informacji o stanie środowiska, udział organizacji (na prawach strony) w postępowaniach dotyczących przyrody, ocena oddziaływ